Maxwell Itoya zginął od policyjnej kuli. Nie przestępca, nawet nie osoba „bez papierów” – obywatel Polski, mąż i ojciec

Magda Chustecka 

To się wydarzy jutro. W tym miejscu, gdzie teraz stoimy, padną strzały i zginie niewinny człowiek. Zginie Maxwell Itoya, pochodzący z Nigerii drobny sprzedawca. Nie żaden przestępca, nawet nie osoba „bez papierów” czy bez wizy – formalnie obywatel Polski, mąż i ojciec dwójki dzieci. Spytacie może, dlaczego w takim razie miałby zginąć? Zginie, bo ma nie ten kolor skóry, urodził się nie w tym miejscu, zginie, bo ma status społeczny czarnego migranta. Niestety zginie też, bo jest przyzwoitym człowiekiem, który podszedł do kolegi i chciał pomóc mediować między nim, a policjantem rasistą, który tego dnia kontrolował „nielegalny” handel na terenie tutejszego targowiska.

Od jutra do dzisiaj minie 8 lat – 23 maja 2010 roku funkcjonariusz policji postrzeli Maxwella, który śmiertelnie wykrwawi się na oczach innych sprzedawców i klientów bazaru. Maxwell tym samym dołączy do grona ofiar rasizmu sygnowanego przez państwo. Państwo zrobi to rękami sierżanta Artura Brzezińskiego – rozdygotanego od swoich uprzedzeń do Czarnych policjanta, który nie wytrzyma i naciśnie spust bez strzałów ostrzegawczych, będąc stroną zwykłej bazarowej kłótni. A potem ruszy machina systemu niesprawiedliwości, która umorzy postępowanie, skutecznie zastraszając też licznych świadków – migrantów spoza Unii Europejskiej, z tzw. państw trzecich. Nie od dziś wiadomo, że instytucja policji gnębi zwłaszcza osoby o niższym statusie, a instytucjonalna przemoc rzadko kiedy kończy się zadośćuczynieniem. 

Prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko policjantowi, ale nie jest w stanie umorzyć naszej pamięci. Pamiętamy o Tobie Maxwellu! Być może jesteś w Warszawie pierwszym czarnym patronem ulicy, placu. I kiedy ktoś w przyszłości będzie się z zaciekawieniem pytał: „Dlaczego ten plac przed dworcem Stadion nosi imię Maxwella Itoyi?”, ktoś inny odpowie: „Bo był przyzwoitym człowiekiem, który próbował normalnie żyć, mimo niezliczonych barier i niegodziwości, jakich doświadczają migranci w Twierdzy Europa”. Czy to nie wystarczający powód, żeby być uznanym za bohatera w faszystowskiej rzeczywistości 2018 roku?
Więcej zdjęć [link]


Przemówienie z okazji 8. rocznicy śmierci Maxwella Itoyi.
design & theme: www.bazingadesigns.com