Chcesz awansować? Pomaluj paznokcie! Czyli opresyjna prasa w służbie patriarchatu

Aleksandra Pawlaczyk
Korekta: Magdalena Petryna

Z seksizmem w gazetach i czasopismach powinniśmy się już oswoić. Każdego miesiąca do kiosków trafiają sterty egzemplarzy kobiecej prasy, w której roi się od powinnaś, potrzebujesz, kup, zrób, ugotuj i pomaluj. Rozkazy, nakazy, polecenia i rady, które mają nas, współczesne kobiety, uczynić szczęśliwymi i spełnionymi… żonami i matkami. Bywa również, że artykuły traktują o kobiecej karierze, pracy zawodowej, ambicjach i rozwoju. Autorzy/ki takich tekstów traktują jednak te tematy tak, jak widzą kobiety – powierzchownie i z góry.

2 kopiaIlustracja Patricija Bliuj-Stodulska

Czasopismo „Claudia” na swoich łamach opublikowało artykuł 12 błędów, które utrudniają twój awans. Co ciekawe i znamienne, artykuł ukazał się w dziale Moda, Twoja szafa. Można by pomyśleć, że to błąd – przecież tego typu poradnik powinien znaleźć się w dziale Rozwój zawodowy albo Kariera. Nic bardziej mylnego, bo porady, jakie „Claudia” przedstawia swoim czytelniczkom, niewiele mają wspólnego z intelektualnym rozwojem i doskonaleniem umiejętności zawodowych. Przekaz artykułu jest jednoznaczny: kobieta, która chce awansować, powinna spożytkować energię na udoskonalanie wyglądu – nie umiejętności.

Listę dwunastu przewinień, które może popełnić zbłąkana pracownica, otwiera punkt „Malujesz się za mocno lub wcale”. Autor wskazuje, że kobieta niepomalowana to kobieta zaniedbana i niewidoczna. Brak kolorowego cienia i odrobiny tuszu na oku sprawia, że pracownik staje się niewidzialny i niegodny awansu? Zdaje się, że tylko kobieca praca wymaga wsparcia w postaci pudru i szminki. Mężczyźni radzą sobie bez nich znakomicie.

Kolejny punkt na liście błędów to ubieranie się na brązowo. Autor tekstu zauważa, że w brązach kobieta może wyglądać na zmęczoną i starszą. A przecież nikt nie chce oglądać zmęczonych i starych kobiet. Następnym problemem mogą być widoczne kolczyki i tatuaże. Wytatuowana kobieta może się wydawać osobą niepokorną, a przecież pokora, zaraz obok skromności, to najpiękniejsza cnota kobiety. Warto zwrócić również uwagę na model szpilek, które nosimy do biura, niemodny model tych butów świadczy bowiem o braku zainteresowania tym, co nowe. Nie może być oczywiście mowy o innym obuwiu niż buty na obcasach.

Wszystkie rady miesięcznika dotyczą wyglądu, ubioru, makijażu i stylu. Nie ma ani jednej wzmianki ani wskazówki dotyczącej zachowania, pracy w grupie, asertywności, solidności, staranności.

„Claudia” w płynny sposób połączyła karierę kobiety z jej odwiecznym obowiązkiem wyglądania, prezentowania się i ozdabiania – teraz nie tylko swojego męża czy partnera, ale także i biura. „Claudia” radzi, jak wpasować się między spinacz, monitor i segregator, jak z elegancko zafarbowanymi włosami zdobyć upragniony awans, jak za pomocą delikatnego makijażu i dobrego zestawienia odzieży stać się godną nagrody, jaką jest kariera. Twoja wiedza i doświadczenie nie wystarczą, potrzebujesz jeszcze makijażu, fryzury, schludnych acz skromnych ubrań i delikatnego frencha, by ktokolwiek zwrócił uwagę na twoje możliwości intelektualne i sumienność, z jaką wykonujesz swoją pracę.

Kobiece czasopisma i gazety słyną z utrwalania i umacniania modelu patriarchalnego w głowach swoich czytelniczek. Miesięczniki prześcigają się w radzeniu kobietom jak go uszczęśliwić, jak go nakarmić i jak być najpiękniejszą wśród jego osiągnięć i zdobyczy.

Osią kobiecego świata ma być jej mężczyzna, a kilka lat później także jej dziecko, owoc związku, o który kobieta dostatecznie zadbała, zgodnie ze wskazówkami z kolejnych poradników i gazet.

Współczesne czasopisma proponują poszerzoną i unowocześnioną wersję dziewiętnastowiecznego Kinder, Küche, Kirche, czyli pracę zawodową (byle nie na zbyt wysokim stanowisku, jego duma może tego nie znieść!), seksowny wygląd, spełnienie w macierzyństwie i pielęgnowanie w sobie kobiecości. I to wszystko z uśmiechem na ustach, z zapałem w sercu i energicznym Da się? Da się!

Okazuje się, że nawet w pracy kobieta ma przede wszystkim wyglądać i tym wyglądem zasługiwać na awans, na uwagę przełożonego, na docenienie. Bez dodatków, kolorowych cieni, lakierów, szpilek i odpowiednich okularów jest niewidoczna, niepełnowartościowa i nieciekawa. Potrzebuje oprawy, by ktokolwiek dostrzegł jej wiedzę i profesjonalizm. Tak właśnie świat i kobiety widzi czasopismo, które podobno jest dla nich, a nie przeciwko nim. A patriarchat patrzy i zaciera ręce.

design & theme: www.bazingadesigns.com